8 listopada 1781: urodził się Karol Godula, górnośląski król cynku
Z ekonoma hrabiego Ballestrema stał się właścicielem kopalń i hut cynku, a fortunę zapisał sześcioletniej Joannie Gryzik.
8 listopada 1781 roku w Makoszowach, dziś dzielnicy Zabrza, urodził się Karol Godula. Ochrzczono go w drewnianym kościele w Przyszowicach, który później przeniesiono do Borowej Wsi. Chłopak z rodziny leśniczego został jednym z najbogatszych ludzi na Górnym Śląsku, a w pamięci regionu przetrwał jako „król cynku”, surowy skąpiec i bohater legend, w których diabeł miał mu nocą sypać talary przez komin.
Od pisarza do zarządcy dóbr
Godula nie startował z nizin. Według Adama Kowalskiego, w 2024 roku dyrektora Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, jego ojciec był leśniczym na tyle zamożnym, że dzierżawił własne grunty. Syn uczył się najpierw w szkole ludowej w Przyszowicach, od 1793 roku w gimnazjum cystersów w Rudach, uchodzącym za najlepszą szkołę w tej części Górnego Śląska, a od 1798 roku w liceum w Opawie.
W 1801 roku podjął pracę u hrabiego Karola Franciszka von Ballestrema, właściciela dóbr w Rudzie. Zaczynał jako pisarz sądu patrymonialnego i kasjer, w 1809 roku dostał tytuł ekonoma, a pięć lat później został głównym ekonomem hrabiowskich majątków. W tym czasie przeżył też brutalną napaść, po której utykał, miał bliznę na twarzy i niesprawną rękę. Co się wtedy stało, nie wiadomo: historycy przytaczają kilka wersji, od pobicia przez podwładnych po pobicie przez żołnierzy, którzy mieli go uciszyć, bo poznał tajemnicę wytopu cynku. Kowalski podsumował to w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” zdaniem, że w biografii Goduli „prawd, półprawd i zupełnych zmyśleń jest tak samo wiele”.
Cynk, węgiel i własne imperium
To Godula przekonał Ballestrema do budowy huty cynku w Rudzie. Budowę „Karlhütte” rozpoczęto w 1812 roku, a zarządca w 1815 roku dostał w niej 28 kuksów, czyli udziałów, a w 1828 roku drugie tyle. W 1823 roku założył własną kopalnię „Maria”, wydobywającą galman, czyli rudę cynku. Za zarobione pieniądze kupował kolejne kopalnie i huty („Stein”, „Rosalie”, „Morgenroth”, „Gute Hoffnung”) oraz dobra ziemskie: Orzegów, Szombierki, Bobrek, Bujaków i Paniowy. Gdy w latach 20. XIX wieku huty cynku przeżywały kryzys i wielu przedsiębiorców bankrutowało, jego majątek rósł.
Kowalski tłumaczył ten sukces tym, że Godula budował cały łańcuch: hutę, kopalnię rudy i kopalnię węgla do opalania pieców. Był przy tym skrajnie oszczędny, pożyczał na procent nawet własnemu ojcu, a robotników zaopatrywał we własnych sklepach. Budował też dla nich domy. W latach 1841-1845 postawił w Szombierkach neorenesansowy pałac, choć sam do końca życia mieszkał w domu zarządcy folwarku w Rudzie. W chwili śmierci jego fortunę szacowano na około 2 miliony talarów, a składało się na nią m.in. 19 kopalń galmanu, 40 kopalń węgla kamiennego i huty cynku.
Testament dla sześciolatki
Godula nigdy się nie ożenił. Zmarł 6 lipca 1848 roku we Wrocławiu, w hotelu „Pod Złotą Gęsią”, i tam go pochowano. Prawie cały majątek zapisał niespokrewnionej z nim sześcioletniej Joannie Gryzik, dziewczynce oddanej przez matkę pod opiekę służącej w jego gospodarstwie, z pominięciem brata, sióstr i siostrzeńców. Siostrzeńcy dwukrotnie próbowali podważyć testament, bez skutku. Joanna, później żona hrabiego Hansa Ulricha Schaffgotscha, nie tylko utrzymała fortunę, ale ją pomnożyła. W 1909 roku sprowadziła szczątki swojego dobroczyńcy do krypty kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bytomiu-Szombierkach.
Pałac w Szombierkach przetrwał obie wojny światowe, ale w 1945 roku został splądrowany i spalony przez Armię Czerwoną, a ruiny rozebrano kilka lat później. Dziś w tym miejscu działają szkoła podstawowa nr 45 i przedszkole nr 39. Po Goduli zostało nazwisko: nosi je dzielnica Rudy Śląskiej (niem. Godullahütte), kilka szkół i Górnośląska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości w Chorzowie.
Gdzie to zobaczyć
Grób Karola Goduli znajduje się w krypcie kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bytomiu-Szombierkach, świątyni ufundowanej przez Joannę Schaffgotsch. W Rudzie Śląskiej, w pobliżu Zamku Rudzkiego, zachowały się ruiny domu, w którym mieszkał, a ich okolica jest miejscem miejskich wydarzeń. Kto chce oddzielić fakty od legendy, może sięgnąć po książkę Izabeli Kaczmarzyk „W cieniu mitu. Rzecz o Karolu Goduli”, wydaną w 2007 roku przez Muzeum Miejskie im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej. Godziny otwarcia kościoła i możliwość zejścia do krypty warto sprawdzić w parafii.
Źródła
Zdjęcie ma charakter poglądowy i nie przedstawia opisywanego wydarzenia.



